Aktualności

Weekend na szóstkę… 2010-05-31

Kolejne starty za nami, tym razem na Wybrzeżu, i kolejne świetne występy naszych zawodników.  W Gdyni ścigali się Optimiściarze - Max szósty (Mistrzostwa coraz bliżej), w Pucku  Laserowcy -  i tu szóste miejsce padło naszym łupem - wywalczone przez Kubę.

Puchar YKP Gdynia  w klasie Optimist zgromadził na starcie 106 zawodników, a wśród nich oprócz pretendentów do udziału w Mistrzostwach Świata i Europy (regaty stanowiły drugą eliminację do  reprezentacji kraju na te imprezy), także zawodników z Litwy i Białorusi.

Pogoda, w odróżnieniu od tej jaka panowała w innych regionach Polski, była fantastyczna - świeciło słońce, no może z wiatrem mogło być ciut lepiej - zwłaszcza w sobotę, kiedy to zachodni nierówny i bardzo kręcący, mieszał niemiłosiernie w rezultatach  i trzeba było się wykazać nie lada odpornością psychiczną by przetrwać cztery ciężkie wyścigi w tych warunkach. Z trójki naszych zawodników startujących w Gdyni najlepiej spisał się Max, który świetnie sobie poczyna  w eliminacjach i istnieje duże prawdopodobieństwo, że  wywalczy prawo startu w jednych z  Mistrzostw, chwilowo nie wiadomo jeszcze których. Rozstrzygnięcie już za dwa tygodnie w Kamieniu Pomorskim, tam bowiem odbywać się będzie ostatnia eliminacja, dwa najlepsze rezultaty zostaną wzięte pod uwagę przy wyłanianiu reprezentacji  -  5 pierwszych zawodników pojedzie w grudniu na Mistrzostwa Świata do Malezji, 8 kolejnych już w lipcu będzie się ścigać podczas Mistrzostw Europy  w Kamieniu Pomorskim.

Pozostała nasza dwójka też radziła sobie nieźle, choć  ze zmiennym szczęściem - Karola załapała się do złotej grupy, a Antek stanowił czołówkę srebrnej.

W tym samym czasie w  Pucku podczas Pucharu PZŻ klas nieolimpijskich ścigali się nasi Laserowcy. W klasie Laser 4.7 startowało 56 zawodników, a wśród nich nasza czteroosobowa reprezentacja. Najlepiej spisał się Kuba, kończąc zmagania na pozycji szóstej, świetnie finiszował Mikołaj, meldując się ostatniego dnia regat jako 2 i 4, podskoczył w klasyfikacji generalnej na miejsce 11, na 11 z kolei plasował się jeszcze w sobotę Marek, niestety gorsza żegluga w niedzielę, w dodatku czarna flaga spowodowały spadek na 20, Cypek natomiast z założenia regaty miał spisane na straty, gdyż nie mógł zostać do końca zawodów - w niedzielę musiał się stawić w Warszawie, w dodatku w wyścigach, w których startował pech go nie opuszczał - urwany przegub, utopiony przedłużacz - więcej wyliczać chyba nie trzeba.

Gratulacje dla wszystkich! Przed nami kolejne starty - cały czas pełna mobilizacja!:-)

Wyniki

Zdjęcia

 

 

powrót do poprzedniej strony
 

wspierają nas:




 
 

do góry